Po ponad roku od udostępnienia Darkest Dungeon w ramach wczesnego dostępu doczekaliśmy się premiery pełnej wersji dzieła studia Red Hook. Gra jest niemal typowym przedstawicielem gatunku dungeon crawler, w którym wysyłamy grupę czterech śmiałków do lochów wypełnionych skarbami, pułapkami i potworami oraz stopniowo rozbudowujemy naszą niewielką wioskę. Do tego dobrze znanego schematu dochodzi istotne novum w postaci tzw. Affiliation System. Każde spotkanie z potworami, aktywowana pułapka, śmierć towarzyszy czy nawet przeczytana książka może wpłynąć na psychikę naszych wojowników i doprowadzić do przejawów tchórzostwa bądź szaleńczej i niewskazanej odwagi.
Przed premierą dość często porównywano tę produkcję z
Dark Souls i wygląda na to, że takie zestawienie było jak najbardziej na miejscu. Podobnie jak dzieło studio
From Software, gra nie należy do najłatwiejszych, ale bynajmniej nie z powodu przesadnego skomplikowania czy niesprawiedliwego traktowania gracza.
Darkest Dungeon wymaga od użytkownika rozsÄ…dku nie tylko w trakcie walki (istotne jest ustawienie bohaterów w odpowiedniej formacji), kÅ‚adÄ…c nacisk na potrzebÄ™ zarzÄ…dzania naszymi podopiecznymi. Wspomniany wczeÅ›niej system stresu uniemożliwia stworzenie jednej potężnej drużyny, bo choć da siÄ™ wpÅ‚ywać na zdrowie psychiczne w trakcie walki, to jednak nie zastÄ…pi to wypoczynku w mieÅ›cie. Zaniedbani bohaterowie majÄ… tendencjÄ™ do ignorowania naszych rozkazów lub ranienia siebie i towarzyszy, a jeden zaÅ‚amany heros wpÅ‚ywa negatywnie na morale pozostaÅ‚ych. Dodajmy do tego choroby i dolegliwoÅ›ci wpÅ‚ywajÄ…ce na zdrowie i – znów – samopoczucie postaci oraz dbanie o ekwipunek (bez sporego zapasu mikstur i przedmiotów leczniczych ani rusz), a otrzymujemy wymagajÄ…cÄ… i satysfakcjonujÄ…cÄ… produkcjÄ™.
Gra korzysta z systemu tzw. permanentnej śmierci, co oznacza, że raz uśmiercony bohater jest tracony na zawsze. Oczywiście sprawne zarządzanie zmniejszy niebezpieczeństwo zbyt szybkiego zaludnienia pobliskiego cmentarza, ale prędzej czy później spóźnimy się z zabiciem przeciwnika bądź podaniem odtrutki na truciznę. Jest to tym bardziej bolesne, że łatwo przywiązać się do naszych podopiecznych, a wytrenowany heros jest na wagę złota. Dlatego też czasem warto wziąć nogi za pas, bo nawet największe kary za tchórzostwo są bardziej opłacalne, niż ryzykowanie utraty bohatera.
Darkest Dungeon to produkcja wymagająca, ale zarazem jasna i przejrzysta, a przy tym niesłychanie klimatyczna i satysfakcjonująca. Gra dostępna jest za pośrednictwem platformy Steam, a na wiosnę zadebiutuje na konsolach PlayStation 4 i PlayStation Vita, później zaś na urządzeniach mobilnych z systemem iOS.
Źródło:
"Entelarmer" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2016-01-19 13:43:25
|
|
|